Archiwalne publikacje

 

pocieszenieZa czasów Jeremiasza, Izrael znalazł się na krawędzi upadku państwowości i narodowej tożsamości. Jako Boży sługa i prorok był świadomy wylewającego się sądu Bożego nad wybranym narodem, a mimo to osobiście doświadczał cierpienia i bólu upadającego narodu. W zastępstwie upartego narodu wypowiadał słowa pokuty i cierpienia. Są to słowa dla mnie bardzo dramatyczne, przygnębiające i pełne smutku:

Treny 1:14-16 Mocno ściągnięte jest jarzmo moich grzechów, jego ręką związane. Włożone zostało na moją szyję; załamała się moja siła. Pan wydał mnie w ręce tych, którym nie mogę sprostać. 15 Odrzucił Pan z mojego grona wszystkich bohaterów. Zwołał przeciwko mnie zgromadzenie, by zniszczyć moją młodzież. Pan podeptał w tłoczni dziewiczą córkę Judzką. 16  Dlatego płaczę, moje oko, moje oko zalewa się łzami, bo daleko jest ode mnie pocieszyciel, który by pokrzepił moją duszę. Moje dzieci są zgubione, gdyż nieprzyjaciel jest potężny.

Jego emocje były szczere i prawdziwe, chociaż to Izrael zawinił a nie on. Miłość do Boga i miłość do swojego narodu rozdzierała jego serce. Dlatego płakał, gdyż z tego powodu nie odczuwał bliskości pocieszyciela, a potęga nieprzyjaciela napełnia go śmiertelną trwogą (w. 16).

To jest straszne miejsce dla dziecka Bożego. To miejsce pożogi i zwątpienia. Kiedy twoje serce jest podzielone pomiędzy miłością do najbliższych, a miłością do Boga. Kiedy stoisz na rozdrożu kryzysu  wiary i zaufania do Boga może towarzyszyć ci przekonanie, że On opuścił cię i porzucił. Tyle trudu włożyłeś w pracę swoich rąk. Tyle wysiłku i mozołu, a końca tej nierównej walki z przeciwnościami nie widać. Boże, gdzie jesteś? Dlaczego śpisz w mojej łodzi (por. Łuk. 8:23-24)? Dlaczego dotykają mnie nieszczęścia i niepowodzenia?  Przecież jestem twoim dzieckiem! Jesteś Bogiem miłości i zaopatrzenia!

Czy takie pytania lub podobne do tych nie pojawiają się w twoim sercu, gdy znajdujesz w podobnych okolicznościach?

 


 

Przypominają mi się słowa Pana Jezusa:

Mateusza 10:34-37 Nie mniemajcie, że przyszedłem, przynieść pokój na ziemię; nie przyszedłem przynieść pokój, ale miecz. 35  Bo przyszedłem poróżnić człowieka z jego ojcem i córkę z jej matką, i synową z jej teściową. 36  Tak to staną się wrogami człowieka domownicy jego. 37  Kto miłuje ojca albo matkę bardziej niż mnie, nie jest mnie godzien; i kto miłuje syna albo córkę bardziej niż mnie, nie jest mnie godzien.

Najgorszą rzeczą dla chrześcijanina jest rozdarte serce pomiędzy Bogiem a ukochaną żoną, mężem, synem lub córką lub na odwrót. Kiedy trwasz w takim rozdarciu, a twoje serce nie jest skłonne bardziej od swoich dzieci pokochać Jezusa, możesz utracić dotychczasowy pokój i duchową równowagę. Zanim się obejrzysz twój 'pocieszyciel będzie daleko od ciebie' (por. Treny 1,16). Największe przykazanie mówi tak:

Mat. 22:37 Będziesz miłował Pana, Boga swego, z całego serca swego i z całej duszy swojej, i z całej myśli swojej.

Zdumiewa mnie, że takie miejsce duchowej męki nie zostało oszczędzone Jeremiaszowi?!

Asaf (syn Koracha, lewita i świątynny muzyk) będąc w takich okoliczności omal nie załamał się duchowo:

Psalm 73,2-5 Co do mnie - omal nie potknęły się nogi moje, Omal nie pośliznęły się kroki moje, Bo zazdrościłem zuchwałym, Widząc pomyślność bezbożnych. Albowiem nie mają żadnych utrapień, Zdrowe i krzepkie jest ich ciało. Znoju śmiertelników nie doznają I nie spadają na nich ciosy, Jak na innych ludzi.
oraz
w. 12-14 Oto takimi są bezbożni: Zawsze szczęśliwi, gromadzący bogactwa. Czy więc na próżno w czystości zachowywałem serce moje I w niewinności obmywałem ręce moje? Albowiem co dzień znoszę ciosy I jestem smagany każdego rana.

Jeremiasz miał złamane serce z powodu braku pocieszyciela, który pokrzepiłby jego duszę.
W Przyp. Salomona 18:14  czytamy: Człowiek dzielnego ducha wytrzyma chorobę, lecz ducha strapionego kto podniesie?
Izajasz napisał, że Jezus przechodził mękę duszy (Iz. 53:11), a kiedy poczuł się opuszczony przez Boga Ojca, krzyczał do Niego: czemuś mnie opuścił? (Mat. 27:46).


Dlaczego to nas dotyka? Odpowiedź przychodzi ze Słowa Bożego:

Hebr. 5:8 i chociaż (Jezus - przyp. autora) był Synem, nauczył się posłuszeństwa przez to, co wycierpiał.

Pomyśl o tym! Jezus wytyczył nam drogę duchowego rozwoju. Poprzez próby i cierpienia Bóg uczy nas posłuszeństwa. Miarą naszej miłości do niego jest zachowywanie Jego Słowa:

1 Jana 2:5 Lecz kto zachowuje Słowo jego, w tym prawdziwie dopełniła się miłość Boża. Po tym poznajemy, że w nim jesteśmy.
Jana 14:23 Jeśli kto mnie miłuje, słowa mojego przestrzegać będzie?

Innym powodem naszych doświadczeń niedoli jest uwielbienie dla Boga:

Ps. 50:15 I wzywaj mnie w dniu niedoli, Wybawię cię, a ty mnie uwielbisz!

Metuzalem (Metuszelach) najdłużej żyjący na ziemi człowiek (969 lat) stał się symbolem długowieczności. O ludziach żyjących ponad 100 lat mówi się, że są matuzalemami. Dla mnie jako chrześcijanina, jest raczej synonimem miłosierdzia i zbawczej łaski Bożej. Jego imię oznacza, że w roku jego śmierci Bóg otworzy upusty nieba. W roku jego śmierci Bóg zesłał potop na ziemię, a Noe miał wówczas 600 lat. Widoku sądu Bożego nad światem zaoszczędzono również Lamechowi, synowi Matuzalema (ojcu Noego). Do tego czasu Boży wybraniec, a za takiego należy uważać Lamecha, potomka Henoha i Matuzalema,  miał same przeciwności i smutne doświadczenia. Bóg jednak wejrzał na to i dał Lamechowi potomka, który złożył niesamowite świadectwo wiary:

1Mojż. 5:28-29 Lamech żył sto osiemdziesiąt dwa lata i zrodził syna. 29  Dał mu imię Noe, mówiąc: Ten nas pocieszy w pracy naszej i mozole rąk naszych na ziemi, którą przeklął Pan.

Noe stał się więc widocznym znakiem Bożego daru - Pocieszyciela. To nie prawda, że Bóg cię opuścił! On jedynie bardziej inwestuje w ciebie niż w ludzi łatwizny! Lamechowi mogło się wydawać, że Bóg go opuścił, a tak naprawdę nosił w swoim łonie potomka, przez którego ocalił ludzki rodzaj!

Ap. Paweł napisał w Liście do Rzymian, że Bóg umiłował Jakuba, a Ezawa wzgardził (Rzym.9:13). Sam Jakub postrzegał to trochę inaczej. Zapytany przez faraona o lata swojego życia odpowiedział:

1Mojż. 47:9 Jakub powiedział faraonowi: Czas mojego pielgrzymowania wynosi sto trzydzieści lat. Krótki i zły był czas życia mojego i nie dosięgnął lat życia ojców moich w czasie ich pielgrzymowania.
W oczach Jakuba były to złe lata, ale nie w Bożych oczach i  to jest dużo cenniejsza ocena!

Noe stał się widzialnym znakiem Bożego daru - Pocieszyciela dla umoczonego przeciwnościami Lamecha. Natomiast Lamech, uosabia chrześcijan, którzy spragnieni są obecności Bożego Pocieszyciela. W Bożym planie było więc zesłanie Ducha Świętego na wszelkie spragnione ciało (por. Jana 7:37; Dz.Ap.2,18):

Joela 3:1 A potem wyleję mojego Ducha na wszelkie ciało, i wasi synowie i wasze córki prorokować będą, wasi starcy będą śnili, a wasi młodzieńcy będą mieli widzenia.

Dlatego Jezus zapowiedział:

Jana 15:26 Gdy przyjdzie Pocieszyciel, którego Ja wam poślę od Ojca, Duch Prawdy, który od Ojca wychodzi, złoży świadectwo o mnie.
Duch Święty nazwany został Pocieszycielem, gr. Parakletos, czyli: zawołany, aby stanąć przy tobie i pocieszać cię. Chwała Bogu!

Nie załamuj się więc drogi przyjacielu kiedy dosięgają cię przeciwności! Nie jesteś już sam! Jeżeli pozwoliłeś mu, aby ciebie prowadził, to jest z tobą Pocieszyciel, który daje nam pocieszenie wieczne:

2 Tes. 2:16-17 A sam Pan nasz Jezus Chrystus i Bóg, Ojciec nasz, który nas umiłował i dał pocieszenie wieczne, i dobrą nadzieję z łaski, 17  niech pocieszy serca wasze i utwierdzi was we wszelkim dobrym uczynku i w dobrym słowie.

Dlatego dziękuję Bogu za Pocieszyciela - Ducha Świętego i Jego dary, którymi umacnia nas i wiernie prowadzi Oblubienicę (Kosciół) na spotkanie z Jezusem!


Niech was Bóg błogosławi! Pastor.