CZĘŚĆ 1. ISTOTA POWOŁANIA

Rzm 8:29 Bo tych, których przedtem znał, przeznaczył właśnie, aby się stali podobni do obrazu Syna jego, a On żeby był pierworodnym pośród wielu braci; (30) A których przeznaczył, tych i powołał, a których powołał, tych i usprawiedliwił, a których usprawiedliwił, tych i uwielbił.

Chcę dzielić się myślą, którą Pan włożył do mojego serca. Będzie to pierwsza przymiarka do szerszego studium, jak Bóg da. Niech Boże Słowo nas poucza. Niech Ono nam rozjaśnia umysł i pobudza do jeszcze większej zależności i pragnienia Pana.

dzielo prawdziwego powolania

Czytałem na początku List do Rzymian 8:29-30, który w swej treści mówi o tym (parafrazuję): że tych, których Bóg sobie upatrzył, (tzn. których znał) ?przeznaczył?... Zatrzymajmy się chwilę nad tym słowem.

Właśnie to słowo ?przeznaczył? jest pewną bliskoznaczną formą ?powołania?. Zobaczymy, że w tekście biblijnym to słowo ?powołanie? nabiera nowego, szczególnego znaczenia.

Rzym 8:29 Bo tych, których przedtem znał, przeznaczył właśnie, aby się stali podobni do obrazu Syna jego ...

                                                                                                                                                  To zdanie, ta myśl jest tak głęboka i tak pojemna jak magazyn, w którym możemy zgromadzić ogromną ilość produktów albo rzeczy, które są dla nas wielką łaską; ułatwiającą nam życie ? są po prostu dla nas bogactwem, a nawet skarbem. Podobieństwo do Syna Bożego nie jest płytkim wyzwaniem. Dzisiaj jest tak, że możemy zebrać ogromną ilość ludzi i żadne z nich nie będzie podobne do siebie. Ta różnorodność jest cechą szczególną dla rodzaju ludzkiego, w przeciwieństwie do świata zwierząt i roślin. O ile powszechne jest wzajemne podobieństwo rodzajowe w świecie zwierząt, o tyle powszechna jest różnorodność nawet w obrębie jednej rasy ludzkiej. Różnimy się, bowiem w rozmiarach i wyglądzie ludzkiego ciała. Chociaż w sensie ogólnym jesteśmy podobni, co do zewnętrznej formy, to są znaki i cechy, które zasadniczo nas odróżniają od siebie. Jest to, po prostu, nasz ludzki genotyp. Ta różnorodność cech została wpisana w naszą pojemność genetyczną. Aczkolwiek zdarzają się podobieństwa ? wtedy takich ludzi określamy mianem sobowtórów. To słowo podobieństwo (sobowtór) też jest dosyć luźne. Zdarza się że, owo podobieństwo jest mocno naciągane w odniesieniu do ?oryginału?. Zawsze jest on różny od niego w wyglądzie i budowie ciała. Istnieje też zjawisko, że takie osoby dodatkowo upodabniają się do swoich bardziej znaczących i znanych w świecie wzorców, naśladując ich styl życia, ubiór itp. W tym przypadku takie osoby wystawiają się często na śmieszność.

W tym, biblijnym znaczeniu jest mowa o czymś szczególnie ważnym. O podobieństwie do ?obrazu Syna Jego?. Oznacza to, że nasze naśladownictwo i upodabnianie się do Jezusa nie jest złą, ale raczej pożądaną sprawą, której Bóg oczekuje od nas. ?Podobieństwo? to nie oznacza, że będziemy dokładnie tym samym, bo Jezus jest jeden. My możemy być podobni do Jego obrazu. Im więcej w nas będzie zamieszkiwało słowo Chrystusowe, tym bardziej będziemy podobni do Niego w duchowym wyglądzie:

Kol 3:16-17   Słowo Chrystusowe niech mieszka w was obficie; we wszelkiej mądrości nauczajcie i napominajcie jedni drugich przez psalmy, hymny, pieśni duchowne, wdzięcznie śpiewając Bogu w sercach waszych; (17)   I wszystko, cokolwiek czynicie w słowie lub w uczynku, wszystko czyńcie w imieniu Pana Jezusa, dziękując przez Niego Bogu Ojcu.

Sens takiego podobieństwa dostrzegam w słowach ap. Pawła, który w liście do Tymoteusza określił cechy duchowego podobieństwa:

2Tm 3:10   Lecz ty poszedłeś za moją nauką, za moim sposobem życia, za moimi dążnościami, za moją wiarą, wyrozumiałością, miłością, cierpliwością,

Tu nie chodzi, więc o fizjonomię, bo Jezusowi nikt dorównać nie może. Ktoś kiedyś powiedział mniej więcej tak: ?kiedy rodzimy się na nowo, Duch Święty wkłada w nas niebiańskie DNA?. Jest to DNA życia wiecznego.

Ten zarodek jest święty i w ten sposób stajemy się przed Bogiem doskonałym stworzeniem. Powinna ona rozkładać się na wszystkie duchowe sfery naszej osobowości i oddziaływać na styl naszego życia. Ten zarodek wiecznego życia jest doskonały i musi być otaczany szczególną troską z naszej strony we współpracy z Duchem Świętym. Bo tylko wtedy rozwinie się z niego duchowa postać wewnętrznego człowieka podobna do Jezusa:

Flp 2:12   Przeto, umiłowani moi, jak zawsze, nie tylko w mojej obecności, ale jeszcze bardziej teraz pod moją nieobecność byliście posłuszni; z bojaźnią i ze drżeniem zbawienie swoje sprawujcie.

1Jn 3:2   Umiłowani, teraz dziećmi Bożymi jesteśmy, ale jeszcze się nie objawiło, czym będziemy. Lecz wiemy, że gdy się objawi, będziemy do niego podobni, gdyż ujrzymy go takim, jakim jest.

Dlatego też wielu chrześcijan, którym wpaja się nie do końca prawdziwe twierdzenia, że w nowonarodzeniu stajemy się już doskonali w naszych charakterach i zachowaniach, w rzeczywistości szybko popada w duchową ruinę, ponieważ zauważają w sobie braki doskonałości. Gdyby tak było, to apostoł Paweł nie napisałby do nowonarodzonych chrześcijan:

Efz 4:22   Zewleczcie z siebie starego człowieka wraz z jego poprzednim postępowaniem, którego gubią zwodnicze żądze,

W kolejnych dwóch fragmentach św. Paweł wskazuje na wysiłek i koszty, które wymaga nasze upodabnianie się do Jezusa:

Kol 3:8-10   Ale teraz odrzućcie i wy to wszystko: gniew, zapalczywość, złość, bluźnierstwo i nieprzyzwoite słowa z ust waszych; (9)   Nie okłamujcie się nawzajem, skoro zewlekliście z siebie starego człowieka wraz z uczynkami jego, (10)   A przyoblekli nowego, który się odnawia ustawicznie ku poznaniu na obraz tego, który go stworzył.

Kol 3:12-15   Przeto przyobleczcie się jako wybrani Boży, święci i umiłowani, w serdeczne współczucie, w dobroć, pokorę, łagodność i cierpliwość, (13)   Znosząc jedni drugich i przebaczając sobie nawzajem, jeśli kto ma powód do skargi przeciw komu: Jak Chrystus odpuścił wam, tak i wy. (14)  A ponad to wszystko przyobleczcie się w miłość, która jest spójnią doskonałości. (15)   A w sercach waszych niech rządzi pokój Chrystusowy, do którego też powołani jesteście w jednym ciele; a bądźcie wdzięczni.

Generalny trend jest taki: ?już nie wiele musisz uczynić, nie musisz pokutować, nie musisz pracować nad sobą, bo wyrzekłeś pewną formułkę, dzięki której jesteś zbawiony i wpisany do księgi żywota. Już jesteś doskonały?.

Po pewnym czasie, spotykasz taką tzw. ?narodzoną na nowo? osobę i jakoś nie zauważasz w niej doskonałości charakteru Chrystusowego. Złości się, klnie, plotkuje, pali papierosy, imprezuje i dalej żyje na ?kocią łapę? ze swoim partnerem - jak poprzednio.

"No, ale przecież ta osoba przyjęła Pana Jezusa do swojego serca, została zbawiona i jest już doskonałym nowym stworzeniem (?!)". Dlatego, to my potrzebujemy - i to jest jak dyscyplina - pewnych działań (pracy, wysiłku) we współpracy z Duchem Świętym, aby władza ludzkiego ciała została nad nami pokonana...

Rzm 8:28   A wiemy, że Bóg współdziała we wszystkim ku dobremu z tymi, którzy Boga miłują, to jest z tymi, którzy według postanowienia jego są powołani.

...tzn. ta, która jest poddana znikomości, która została zablokowana w osiągnięciu życia wiecznego ? nie oddziedziczy wiecznego Królestwa Bożego:

1Ko 15:50   A powiadam, bracia, że ciało i krew nie mogą odziedziczyć Królestwa Bożego ani to, co skażone, nie odziedziczy tego, co nieskażone.

Tak, więc do przejściowego ciała, została wlana doskonałość - Boże DNA. Teraz, o ten Boży zalążek doskonałego życia musimy dbać i go pielęgnować, w taki sposób, aby on się właściwe rozwinął. Ogrodnicy wiedzą, co to znaczy odpowiednio dbać i formować drzewka, które mają osiągnąć w przyszłości odpowiednią płodność. We właściwym czasie, kiedy takie drzewka są jeszcze młode, ogrodnicy regulują jego kształt itd. Kiedy się usztywnią, właściwie ułożą, odwdzięczą się ogrodnikowi ilością swojego owocu.

Mądrość przyrodników polega również na tym, że poznają fizjologię określonej rośliny i wspierają ją. To jest niesamowite, jak taka zadbana roślina potrafi się plenić i rozwijać. Na ziemi jednak nie zawsze żyje się jest lekko i miło. Przychodzą trudności, problemy i przeszkody. Niekiedy zewnętrzne czynniki, takie jak wiatr i chłód potrafią zepsuć ten doskonały rozwój drzew w naszym ogrodzie. Podobnie jest z nami.

Jeżeli nie zadbamy, nie zaprosimy Pana do współpracy i nie będziemy chcieli być zależni od niego, to powstaną takie dziwne duchowe wynaturzenia, że w Bożych oczach nie będzie w nas żadnego podobieństwa do obrazu Syna Jego. Stanie się tak z ludźmi, którzy roszcząc sobie prawo do bycia duchowymi (dzięki danym im darom Ducha Świętego) nie prowadzą świętego życia. Zostaną odrzuceni.

Mat 7:22-23   W owym dniu wielu mi powie: Panie, Panie, czyż nie prorokowaliśmy w imieniu twoim i w imieniu twoim nie wypędzaliśmy demonów, i w imieniu twoim nie czyniliśmy wielu cudów? (23)   A wtedy im powiem: Nigdy was nie znałem. Idźcie precz ode mnie wy, którzy czynicie bezprawie.

Dlaczego Bóg nie odbiera im charyzmatów Ducha Świętego i zawczasu nie naznacza ich odstępstwem, jak Kaina? Ponieważ Bóg nie odwołuje pewnych rzeczy, ale to nie znaczy, że ich posiadanie gwarantuje nam bezwarunkowe wejście do Królestwa Niebieskiego.

Rzm 11:29   Nieodwołalne są bowiem dary i powołanie Boże.

Niestety i to trzeba powiedzieć - bo tak mówi Biblia - że obecność darów Ducha Świętego w naszym codziennym życiu nie jest wyznacznikiem naszej prawości. Ono powinno być dopełnieniem, naszego powołania. Dary są dane kościołowi i wierzącym po to, aby podołać naszemu powołaniu do sprawowania dzieła Bożego na ziemi, a nie dla naszych prywatnych celów. Nie zostały nam dane po to, żebyśmy je używali dla własnej uznaniowości i własnych profitów. Zostaliśmy do czegoś powołani.

Okazuje się jednak, że to dzieło powołania jest tak rozległe i wielkie, że my w ludzkim ciele i z naszymi kompetencjami nie jesteśmy w stanie tego skutecznie zrealizować. Do tego właśnie niezbędne są dary Ducha Świętego, które poszerzają nasze możliwości z zachowaniem wszelkich zasad, wdzięczności, zależności i uznaniowości dla Boga, tj. dla Jego majestatu. Ci, którzy odrzucają służbę takich darów w Kościele, sami siebie okradają i zniekształcają swoje duchowe podobieństwo do obrazu Syna Bożego.

Duch Święty jest wierny, delikatny i wrażliwy - nigdy nie będzie się upominał o chwałę dla siebie. Potrafił dalej przemawiać przez ludzi wcześniej namaszczonych do służby Bożej pomimo ich nadużyć i duchowych wynaturzeń. Weźmy za przykład urząd kapłana:

Ten urząd nosił już sam w sobie tytuł namaszczeńca. W czasach Pana Jezusa, kapłani stali się skorumpowani i uzależnili się od wygód tego świata. Kajfasz (z rodu Kajafów, zięć Annasza) jest tego przykładem.

Urząd arcykapłana w świątyni był gwarancją sprawowania służby w Bożej obecności, a Bóg ze swej strony obiecał przyznawać się do tej służby. Tak było w przypadku kapłana Zachariasza, który otrzymał objawienie o narodzinach i służbie Jana Chrzciciela. Po jego narodzinach, napełniony Duchem Świętym prorokował o Jezusie, jako mocarnym Zbawicielu z rodu Dawida (Łuk 1:67-69). Również arcykapłan Kajfasz prorokował w Bożym imieniu na rzecz Jezusa Chrystusa. Czego to dowodzi? Bożej wierności, bo nieodwołalne są dary i powołania. Ale to nie znaczy, że Kajfasz był wiernym sługą Bożym.

Teraz, przykład króla Saula, który był Bożym ulubieńcem i namaszczeńcem. To namaszczenie było nad nim, do momentu, kiedy był blisko Boga. Przypomnijmy sobie tą historię Saul kiedy już odstąpił od Boga, ale gdy znalazł się w miasteczku prorockim zaczął tam prorokować. Duch zły nie miał wstępu do zgromadzenia Bożego ludu. Objawiła się tu moc i chwała Bożego zgromadzenia, która rozwiewa przeciwności oraz stawia potężny mur jakiejkolwiek mocy demonicznej. Do tego powinno dążyć każde zgromadzenie. Powinniśmy prosić Pana, abyśmy mieli: jedno serce; jedną myśl Ducha Świętego; jedno pragnienie, aby nie było między nami podziałów; aby nie było takiej wzajemnej oziębłości, która jest wszechobecna. Obecnie nie ma takiego Kościoła, aby ta znieczulica nie dotykała jego członków. Jeżeli nie ma pragnienia tych rzeczy, wtedy zapora przed wpływem mocy ciemności będzie słaba i diabeł będzie nas rozpraszał poprzez dziwne zachowania ludzi obecnych na zgromadzeniu. Dotyczy to również takich, którzy przychodzą z przyzwyczajenia i z natury zachowują się tak, jakby byli znudzeni. W takim zagrożeniu znalazło się zgromadzenie proroków. Saul był bowiem, całkowicie owładnięty duchem demonicznym.

Dlaczego taki duch nie jest rozpoznawany w dzisiejszych zgromadzeniach chrześcijan?

Dlatego, że źle rozumiemy pojęcie ?powołania do doskonałości?. Chcemy być przede wszystkim doskonali w okazywaniu miłości pod postacią tolerancji wobec grzechów ludzi obecnych na zgromadzeniu. Nasze uszy przestały być tymi uszami, które słuchają głosu Ducha Świętego. A to On daje do kościoła mądrość i dar rozeznania duchów. Jeśli tą zdolność tracimy, to tak jakbyśmy swoje oczy i uszy okaleczali.

Wróćmy teraz do wersetu z 8 rozdziału Listu do Rzymian:

Rzm 8:30   A których przeznaczył, tych i powołał, a których powołał, tych i usprawiedliwił, a których usprawiedliwił, tych i uwielbił.

To wszystko przychodzi przez Przymierze. Bóg nas po prostu wyposaża. Ten wiersz mówi więc o wyposażaniu; że tych, których powołuje, tych i usprawiedliwia. To znaczy, że gdy żyjemy w grzechu tego świata jesteśmy nim obciążeni, a w konsekwencji martwi duchowo. To, co rodzi się w nas jest z natury złe i odstępcze:

Efz 2:3   Wśród nich i my wszyscy żyliśmy niegdyś w pożądliwościach ciała naszego, ulegając woli ciała i zmysłów, i byliśmy z natury dziećmi gniewu, jak i inni;

Wiecie, że ludzki kod genetyczny może zostać zmieniony przez czynniki zewnętrzne takie jak - promieniowanie jądrowe czy wirusy, które mogą przyczynić się do brzemiennych w skutkach zmian genetycznych w następnych pokoleniach.

Słowo Boże mówi o grzechu i obciążeniu grzechu, które dotyka pokolenia. Dzisiaj, na skutek rozwoju medycyny i naszej wiedzy poznaliśmy, że są choroby, które przechodzą z pokolenia na pokolenie, jako wynik obciążenia genetycznego rodziców. Ale jest również tak - i tu potrzeba Bożego objawienia - że mogą być wynikiem grzechów, które wniosły nam choroby oraz przekleństwo wielopokoleniowe. Biblijne błogosławieństwo obejmuje tysiąc pokoleń, a przekleństwo do trzeciego i czwartego pokolenia:

Wjs 20:5-6   Nie będziesz się im kłaniał i nie będziesz im służył, gdyż Ja, Pan, Bóg twój, jestem Bogiem zazdrosnym, który karze winę ojców na synach do trzeciego i czwartego pokolenia tych, którzy mnie nienawidzą, (6)   A okazuję łaskę do tysiącznego pokolenia tym, którzy mnie miłują i przestrzegają moich przykazań.

Mar 2:5. 10-12   A Jezus, ujrzawszy wiarę ich, rzekł paralitykowi: Synu, odpuszczone są grzechy twoje. ? (10)   Lecz abyście wiedzieli, że Syn Człowieczy ma moc odpuszczać grzechy na ziemi, rzekł paralitykowi: (11)   Tobie mówię: Wstań, weź łoże swoje i idź do domu swego. (12)   I wstał, i zaraz wziął łoże, i wyszedł wobec wszystkich, tak iż się wszyscy zdumiewali i chwalili Boga, i mówili: Nigdyśmy nic podobnego nie widzieli.

Jan 5:5.8-9.14   (5) A był tam pewien człowiek, który chorował od trzydziestu ośmiu lat. ? (8) Rzecze mu Jezus: Wstań, weź łoże swoje i chodź. (9) I zaraz ten człowiek odzyskał zdrowie, wziął łoże swoje i chodził. A właśnie tego dnia był sabat. ? (14) Później spotkał go Jezus w świątyni i rzekł do niego: Oto wyzdrowiałeś; już nigdy nie grzesz, aby ci się coś gorszego nie stało.

Jeżeli więc, są pewne rzeczy niezrozumiałe, powinniśmy prosić Pana o poznanie. Bo nie można tego generalizować. Każda sprawa musi być rozeznana i właśnie dlatego niezbędne jest nasze szukanie Bożej obecności i darów Ducha Świętego. Ale to nie jest tematem tego studium...

Aby czytać dalej wybierz - Dzieło prawdziwego powołania cz. 2 Społeczność


Niech Was Bóg błogosławi!  Pastor  
? 2010 - 2016 ZibiRUT, Brama Nadziei Lublin, Poland