Aby wrócić do części 1. Istota powołania kliknij TUTAJ


 

 

CZĘŚĆ 2. SPOŁECZNOŚĆ

W powoływaniu nas Bóg jest bardzo wiarygodny. W 1 Liście do Koryntian 1:9, apostoł Paweł napisał:

1Ko 1:9   Wierny jest Bóg, który was powołał do społeczności Syna swego Jezusa Chrystusa, Pana naszego.

communityDo czego nas powołuje? Powołuje nas do SPOŁECZNOŚCI.

Wszyscy wierzący jesteśmy powołani do społeczności z Jezusem Chrystusem. A ono szczególnie wyraża się w społeczności braci i sióstr tj. w zborze. Tak jak w zgromadzeniu prorockim żadna siła ciemności i żaden opętany człowiek, jakim był król Saul, nie jest w stanie znieść tej Bożej obecności.

Jesteśmy, więc powołani do społeczności. Kto mówi, że ma społeczność z Jezusem Chrystusem, a nie ma społeczności z braćmi i siostrami jest po prostu kłamcą i sam siebie zwodzi. Autor listu do Hebrajczyków mówi (Heb 10:25): nie opuszczajcie wspólnych zgromadzeń. Pielęgnujmy więc braterskie życie zborowe w Jezusie Chrystusie. Aby nie być gołosłownym porównajmy ze sobą dwa fragmenty. Pierwszy, przytoczony wcześniej 1List do Koryntian 1:9, z Listem Jana:

1Jn 1:3   Co widzieliśmy i słyszeliśmy, to i wam zwiastujemy, abyście i wy społeczność z nami mieli. A społeczność nasza jest społecznością z Ojcem i z Synem jego, Jezusem Chrystusem.

Co prawda, można utrzymywać pewną formę społeczności na odległość, ale jej istota realizuje się w bliskim kontakcie ze sobą. Zanim małżeństwo stanie się rodziną, musi nastąpić zespolenie. To bliskie zespolenie ciał stwarza jedność - ciała, ducha i duszy. W sensie fizycznym małżonkowie pozostają zawsze odrębnymi osobami. Bóg Ojciec, Syn i Duch Święty mają ze sobą doskonałą społeczność. W tej społeczności są ze sobą zjednoczeni, jako jeden Bóg. Taka społeczność, która pozwala im realizować ogromne plany. Ktoś kiedyś trafnie powiedział, że Bóg Ojciec zamyślił stworzyć wszechświat, uczynił to przez Jezusa Chrystusa, a to wszystko uświęcił Duch Święty. W każdym swoim dziele obecny jest Bóg w Trzech osobach. W narodzeniu i w zmartwychwstaniu Pana Jezusa. Także w dziele naszego narodzenia jest obecny Bóg w Trzech Osobach. Bogu Ojcu przypisane jest imię ODKUPICIEL (Zbawiciel, Wybawiciel - Izj 41:14), także Jezusowi (Łuk 19:10; Tyt 2:14) i Duchowi Świętemu (2Tes 2:13), ponieważ każda z tych osób nie działa odrębnie, ale w doskonałym zespoleniu:

Izj 63:16   Ty wszak jesteś naszym ojcem, gdyż Abraham nas nie zna, a Izrael nas nie uznaje! Ty, Panie (hebr. Jahwe), jesteś naszym ojcem i naszym Odkupicielem. To jest twoje imię od wieków.

Biblijna formuła mówiąca, że - jeden jest Bóg - nie wskazuje w swej istocie na wartość matematyczną, ale na istotę jedności. Trzy Osoby, zjednoczone są głęboką miłością. W tej sytuacji zarzucanie chrześcijanom wiarę w trzech Bogów jest nadużyciem i złośliwością. Bóg Ojciec, Syn i Duch Święty są zespoleni jednością myśli, zdania i działania. To jest cel naszego upodobnienia się:

Jan 17:26   I objawiłem im imię twoje, i objawię, aby miłość, którą mnie umiłowałeś, w nich była, i Ja w nich.

Dla przypomnienia:

1Jn 1:3   Co widzieliśmy i słyszeliśmy, to i wam zwiastujemy, abyście i wy społeczność z nami mieli. A społeczność nasza jest społecznością z Ojcem i z Synem jego, Jezusem Chrystusem.

Parafrazując słowa Jana:

My jesteśmy świadkami i wam świadczymy, abyście i wy społeczność z nami mieli. A gdy macie z nami społeczność, to ta społeczność jest społecznością z Ojcem, Synem i Jezusem Chrystusem - i dodam od siebie - w Duchu Świętym.

Jesteśmy powołani, aby upodabniać się do Jezusa Chrystusa, tzn.:

  • mamy posiadać Jego Ducha;
  • mamy pozwalać by Duch Święty przemieniał nasz charakter, wartości i nasz umysł, byśmy bardziej pragnęli Bożego prowadzenia i chcieli mieć społeczność ze sobą. Powołani jesteśmy więc do braterstwa.

W tym konkretnym wyzwaniu dla naszego powołania potrzebne jest Boskie objawienie. Nasze duchowe oczy muszą być otwarte. Dlatego podczas zgromadzenia niezbędna jest obecność i moc Ducha Świętego. Aby to przyszło konieczne są nasze modlitwy. Ap. Paweł, kiedy usłyszał o wierze zborowników w Efezie, modlił się żarliwie, aby Bóg oświecił oczy ich serc:

 

Efz 1:18   I oświecił oczy serca waszego, abyście wiedzieli, jaka jest nadzieja, do której was powołał, i jakie bogactwo chwały jest udziałem świętych w dziedzictwie jego,

Oto jest prawdziwe powołanie, które wymaga naszej współpracy. Dobrą rzeczą jest tzw. święty automatyzm, ale on również musi wynikać z duchowej wiedzy, poznania i pragnienia Bożego prowadzenia w naszym życiu. Musimy mieć poznanie i do tego potrzebujemy Bożego objawienia. Modlitwa jest tutaj kluczem. Nie chodzi tu o zmysłowe poznanie, które zdobywasz, lub możesz posiąść. Żyjemy w czasach nieograniczonego dostępu do wiedzy biblijnej. Większość z nas może w sposób łatwy pozyskiwać wiedzę teologiczną, wsłuchiwać się w nauczenie innych, samemu czytać Słowo Boże. Można czytać komentarze i książki. Ale bez Bożego oświecenia na nic się to nie przyda.

Widzimy, że powołanie dokonuje się na wielu poziomach widzialnych i ukrytych. Z natury mamy podobieństwo w ciele. Nawet ten, który stał się bezbożny, stworzony jest na obraz i Boże podobieństwo. Oczywiście, grzech psuje i zniekształca to podobieństwo. Chromy człowiek zapytałby: „Czy w tym moim wykrzywieniu jestem podobny do Boga?

Nie, to diabeł i grzech niszczy to dzieło podobieństwa. To grzech i nasze nieposłuszeństwo Bogu sprowadziło na nas niesprawiedliwość, cierpienie winnych i niewinnych, choroby i śmierć. Bóg nie jest wykrzywiony, ani chory, nie jest też paralitykiem. Bo gdyby tak było Pan Jezus nie uzdrawiałby i nie naprawiałby szkód grzechu. Przeciwnie, przyszedł po to, aby unicestwić dzieła diabła poprzez Krzyż Golgoty:

1Jn 3:8   Kto popełnia grzech, z diabła jest, gdyż diabeł od początku grzeszy. A Syn Boży na to się objawił, aby zniweczyć dzieła diabelskie.

Mówię od serca. Zazwyczaj lubię sobie wcześniej kazanie przemyśleć, przemodlić i przygotować notatki. Dzisiaj mówię od serca.

W dosłownym przekładzie jest napisane:

 

Efz 1:18   I oświecił oczy waszego umysłu, abyście wiedzieli, jaka jest nadzieja, do której was powołał, i jakie bogactwo chwały jest udziałem świętych w dziedzictwie Jego,

Widzimy więc, że bez objawienia Ducha Świętego jest to niemożliwe. A ap. Paweł powiedział, wszystko to, co mi było zyskiem - a więc to, co zdobył, także i rozumem (Paweł był człowiekiem bardzo wykształconym) - uznałem za śmieci, wobec doniosłości poznania – a owo poznanie nie otrzymał od uczniów, ale na podstawie Boskiego objawienia.

1Ko 11:23   Albowiem ja przejąłem od Pana to, co wam przekazałem, że Pan Jezus tej nocy, której był wydany, wziął chleb…

Uczmy się od Pawła wrażliwości na objawienie i pobudzenie Ducha Świętego, który chce nas prowadzić:

Dap 13:2   A gdy oni odprawiali służbę Pańską i pościli, rzekł Duch Święty: Odłączcie mi Barnabę i Saula do tego dzieła, do którego ich powołałem.

Gal 1:11-12   A oznajmiam wam, bracia, że ewangelia, którą ja zwiastowałem, nie jest pochodzenia ludzkiego; (12)   Albowiem ja nie otrzymałem jej od człowieka, ani mnie jej nie nauczono, lecz otrzymałem ją przez objawienie Jezusa Chrystusa.

Gal 2:1-2   Potem po czternastu latach udałem się z Barnabą znowu do Jerozolimy, zabrawszy ze sobą i Tytusa; (2)   A udałem się tam na skutek objawienia i wyłożyłem im na osobności, zwłaszcza znaczniejszym, ewangelię, którą zwiastuję między poganami, żeby się czasem nie okazało, że daremnie biegnę czy biegłem.

Tutaj widzimy ideę prawdziwego powołania, które przychodzi na skutek Boskiego objawienia, oraz jest wynikiem wierności służby pańskiej, odbywanej w czasie zgromadzenia. Tutaj, w szczególności pasuje omawiany wcześniej fragment:

Rzm 8,29-30 (…), których przeznaczył i tych i powołał (…), tych i usprawiedliwił.

Realizację tego słowa obserwujemy w Dziejach Apostolskich 13:2.

Dap 13:2 A gdy oni odprawiali służbę pańską.

Co to znaczy odprawiać służbę pańską? Piotr powiedział, my będziemy pilnować modlitwy i służby słowa (Dap 6:4). To są rzeczy najważniejsze. Inne też są ważne, ale jako element towarzyszący. Dla apostołów najważniejszą częścią zgromadzenia, była modlitwa i służba Słowa Bożego. Stanowiły ją: czytanie Słowa, nauczanie - kazanie, prorocze usługiwanie, składanie świadectwa i uwielbianie Boga, np. pieśniami, podniesieniem rąk itp.  W Dziejach Apostolskim czytamy, że podczas sprawowanej w ten sposób służby, w połączeniu z postem przyszło objawienie Ducha Świętego wzywającego do powołania i oddzielenia dwóch wybitnych członków tego zboru:

Dap 13:2   A gdy oni odprawiali służbę Pańską i pościli, rzekł Duch Święty: Odłączcie mi Barnabę i Saula do tego dzieła, do którego ich powołałem.

Ten sposób powoływania i oddzielania do służby Bożej obecnie zanika lub jest pomijany. Trendem dominującym jest osobiste i wewnętrzne przekonanie o własnym powołaniu bez świadectwa, które Duch Święty udziela pozostałym starszym zboru. Jesteśmy niecierpliwi i gwałtownie bierzemy sprawy w swoje ręce. Zobaczcie, co Duch Święty powiedział do kościoła (parafraza): Ja chcę waszej jedności. Jeżeli pozwolicie mi, to Ja będę pracował w waszych sercach i umysłach, aż się razem ze mną zgodzicie; zestroicie ze mną swoje serca i w jedności podejmiecie decyzję.

Duch Święty dał czas starszym Zboru w Efezie i co oni zrobili?

Rozpoczęli posty i modlitwy. Wtedy przyszła jedność i zgoda całego kościoła, aby oddzielić Pawła i Barnabę do innej służby. Pamiętajmy to, że już wcześniej zostali powołani. Bóg bowiem chce, aby te rzeczy odbywały się w kościele, ale na Bożych zasadach.

Z jednej strony chcemy upodabniać się do Jezusa, ale z drugiej strony, gdy brakuje nam cierpliwości podejmujemy własne działania, kosztem duchowej jedności. Musimy być czujni i gotowi, aby o tę jedność walczyć i ją zachowywać. To jest duchowy wysiłek wpisany w nasze powołanie. Duchowa jedność nie jest wynikiem jakiegoś zaczarowania. Bóg się takimi metodami nie posługuje. Jest Bogiem pokoju, a nie nieporządku (1Kor 14:33).

Duch Święty daje czas na to, aby zgodzić się z tym słowem. Było też tak, że w autorytecie apostolskim Paweł udzielał pełnomocnictw do tego, by wyznaczyć na starszych zboru ludzi godnych zaufania (Tyt 1:5). Widzimy więc porządek oparty na Bożym pokoju i jedności. Duch Święty w swoim działaniu nie rozbija jedności zboru i nie psuje służbę tych mężów, których powołał do przywództwa. Chyba, że sami złamali zasady i są nieposłuszni, jak czytamy w Liście Jana, który mówi:

3Jn 1:10   Dlatego, jeżeli przyjdę, przypomnę uczynki jego, że złośliwymi słowy nas obmawia i nie zadowalając się tym, nie tylko sam nie przyjmuje braci, lecz nawet zabrania to czynić tym, którzy chcą ich przyjąć, i usuwa ich ze zboru.

W Dziejach Apostolskich widzimy przykłady prawidłowego powołania, ustanowienia i wysłania Bożych sług. Przecież to Bóg ustanawia przywódców, udziela im władzy, a Duch Święty honoruje tą władzę i mówi: Odłączcie mi Barnabę i Saula do tego dzieła, do którego ich powołałem. Być może powstało między nimi zamieszanie. Przecież byli filarami tego kościoła. Paweł był nauczycielem, prorokiem i starszym zboru, podobnie i Barnaba. Na nich również opierała się lokalna służba pańska. Zjednoczyli się jednak w modlitwie z postem i dali się przekonać Duchowi Świętemu.

Dap 13:3 Wtedy, po odprawieniu postów i modlitwy, nałożyli na nich ręce i wyprawili ich.

Inny przykład:

Częścią służby pańskiej, w zborze jerozolimskim, była usługa Judy i Sylasa, rodzonych braci Pana Jezusa. O ich służbie napisano, że byli prorokami i głosili prorocze kazania:

 

Dap 15:32 A Judas i Sylas, będąc i oni prorokami, długiemi słowy napominali braci i utwierdzali je (bg). [bw-B.Warszawska; bg-B.Gdańska]

Gdy oddawano im czas, to przychodził do nich Duch proroctwa, a ich kazania były proroczym nauczaniem. Czasami ma to miejsce w współczesnych zborach, ale jest to rzadkością.

Jednak, gdy przychodzi szczególne namaszczenie w kazaniu, wtedy płoną ludzkie serca. Sprawia to obecność Ducha Świętego. Przyjdzie ona wtedy, kiedy jest sprawowana służba pańska (czasami z postem) poprzez społeczność braci i sióstr z Jezusem Chrystusem. Bóg postanowił objawiać swoją obecność i mądrość w zgromadzeniu ludu Bożego:

Efz 3:10   Aby teraz nadziemskie władze i zwierzchności w okręgach niebieskich poznały przez Kościół różnorodną mądrość Bożą,

Widzimy, że ten zamysł życia zborowego, powoływania zborów tzn. kościołów jest ideą pochodzącą od Boga i nie jest formą wymyśloną przez człowieka. Co prawda, zostały one mocno zniekształcone, bo przeobraziły się w administracyjne formy, a te nie są święte. To zasady są święte - zasada zgromadzenia się w imieniu Jezusa; posiadania społeczności z braćmi i siostrami. Do tego zostaliśmy powołani. Kiedy będziemy dbali o społeczność z braćmi i siostrami, będziemy również mieli społeczność z Chrystusem. Do tego powołania potrzebujemy niebiańskiego DNA, i to DNA nam daje Duch Święty, kiedy rodzimy się na nowo. Ale musimy to rozwijać i o to dbać. Wtedy Duch Święty przyjdzie z pomocą i powie: „Ja ci pomogę, abyś stał się mądrym i dzielnym sługą Bożym”. Ta rzecz nie dokonuje się automatycznie. To wymaga czasu i doświadczenia. Jeżeliby tak nie było, to Paweł nie przestrzegałby nas - niech biskupem nie będzie ten, co się dopiero nowo narodził. A dzisiaj się mówi: „on jest doskonały”. Wczoraj przyszedł, a już jutro jest liderem, a nie odbył próby, w której nauczyłby się pokonywać presje demoniczne i własną pychę.

Przykro patrzeć na płytkość dzisiejszej służby. Zamiennikiem prawdziwej obecności Ducha Świętego jest krzykliwość, zgiełk i zamieszanie. Niektórzy mówią wtedy: „To zamieszanie jest od Ducha Świętego”. Owszem, Bóg jest spontaniczny, ale nie przesadzajmy. Ponadto, napisano, że jest Bogiem pokoju. A to coś więcej niż porządek. Dygresja ta dotyczy szczególnie skostniałych kościołów ewangelicznych, które nie uznają biblijnego działania Ducha Świętego poprzez dary i zastępują je porządkiem i prawem (regułami). Uważam, że w tym musi być umiar (1Kor 14:33).

Teraz ważna rzecz – uznaniowość (oddawanie chwały) dla Pana musi nam stale towarzyszyć. Oznacza ona również stałą pracę nad naszą skromnością. Napisane jest:

Flp 4:5   Skromność wasza niech będzie znana wszystkim ludziom: Pan jest blisko.

Jesteśmy powołani przez Bożą łaskę. Z tej istoty prawdziwego powołania zdawał sobie sprawę ap. Paweł; ono nie prowadzi cię do pychy. To diabeł chce użyć tego przeciwko Bożemu dziełu. Powołanie kalamy przez naszą dumę, ambicję i niezdrowe aspiracje. Przerośnięte ego wypowiada nam wojnę każdego dnia o skromność i posłuszeństwo Duchowi Świętemu. A to są absolutnie konieczne elementy dla rozwoju naszego powołania. Jeżeli wzgardzisz skromnością i zależnością od Pana we wszystkim, zejdziesz z tej ścieżki i utracisz jak król Saul swoje powołanie:

Izj 1:2   Słuchajcie, niebiosa, i uważnie przysłuchuj się, ziemio! Gdyż oto Pan mówi: Synów odchowałem i wypiastowałem, lecz oni odstąpili ode mnie.

Jer 17:13   Nadziejo Izraela, Panie! Wszyscy, którzy cię opuszczają, będą zawstydzeni, a ci, którzy od ciebie odstępują, będą zapisani na piasku, gdyż opuścili Pana, źródło wód żywych!

 

Jan 3:19   A na tym polega sąd, że światłość przyszła na świat, lecz ludzie bardziej umiłowali ciemność, bo ich uczynki były złe.

To, że zostałeś powołany przez Boga do służby nie oznacza, że będziesz wolny od tych rzeczy. Kiedy skromność, pokora i posłuszeństwo będą twoimi priorytetami, to Bóg zawsze będzie cię wspierał. To jest właśnie Boża łaska!

1Pt 5:5   Podobnie, młodsi, bądźcie ulegli starszym; wszyscy zaś przyobleczcie się w szatę pokory względem siebie, gdyż Bóg pysznym się sprzeciwia, a pokornym łaskę daje.

W Liście do Galacjan czytamy:

 

Gal 1:15   Ale gdy się upodobało Bogu, który mnie sobie obrał, zanim się urodziłem i powołał przez łaskę swoją.

Do czego więc zostaliśmy powołani?

  • do bycia podobnym do Chrystusa - to dokonuje się w społeczności;
  • do bycia w społeczności w zborze - to jest Boża idea prawdziwego powołania.

Następstwem tego posłuszeństwa jest szczególne objawienie do kościoła, w którym Duch Święty chce wysyłać do służby swoich sług. Ale to dokonuje się w porządku i pokoju Bożym, bez buntu.


Aby czytać dalej wybierz - Dzieło prawdziwego powołania cz. 3 Żywa nadzieja chwały


Niech Was Bóg błogosławi!  Pastor  
? 2010 - 2016 ZibiRUT, Brama Nadziei Lublin, Poland